Był sobie kiedyś chłopak, Noah... Eh, co ja robię ze swoim życiem? Kto by pomyślał, że zacznę pisać dziennik. Albo pamiętnik... Jak te dziewczyny to ogarniają? W ogóle co to był za pomysł, żeby pisać pamiętnik? Noah, schodzisz na psy. No ale do rzeczy.
Cześć, jestem Noah i mam szesnaście lat. Jestem czarodziejem uczącym się na szóstym roku w Hogwarcie. Mam młodszą siostrę - Elise. Jestem na jednym roku z samozwańczymi Huncwotami, którzy są okropni, wredni, aroganccy...mógłbym wymieniać bez końca - jednak jeden z nich, Remus Lupin, jest całkiem w porządku. Najcudowniejszą, najpiękniejszą i najwspanialszą osobą z mojego rocznika jest Lily Evans. Rudowłosa, zielonooka i całkowicie poza moim zasięgiem. Niby chodzimy na większość przedmiotów razem, ale gdyby ktoś ją zapytał kim jestem pewnie nie umiałaby odpowiedzieć.
Oprócz nich jest jeszcze kilka osób, ale tylko jedna z nich zasługuje na przedstawienie. A jest nią moja wspaniała przyjaciółka - Raven. Razem z rodzicami wprowadzili się obok nas kiedy mieliśmy po pięć lat i od tamtej pory jesteśmy nierozłączni. Mimo, że Tiara Przydziału mnie umieściła w Gryffindorze, a ją w Ravenclawie nasze stosunki są tak samo dobre. Jesteśmy najlepszym przykładem na to, że przyjaźń damsko-męska ma szanse przetrwania.
Co jeszcze powinienem napisać? Dobrze to w ogóle zacząłem? Chryste, jak się pisze pamiętnik? Byłby ktoś tak łaskawy i mi to wytłumaczył? Bo naprawdę tego nie ogarniam. Aha, wiem! Powinienem wspomnieć o swoich wizjach? Wizje? Mogę to tak nazwać? Chyba mogę. A zresztą, kogo ja się pytam i tak mi nikt nie odpowie.
Moje "wizje" wyglądają mniej więcej tak:
Ręka z pomalowanymi na zielono paznokciami strąciła puchar z sokiem dyniowym. Włosy zielonookiej brunetki skręciły się przez wilgotne powietrze. W małe mieszkanie w nieznanym mi mieście uderzył piorun.
Naprawdę, naprawdę tego nie lubię. Chcesz sobie zjeść w spokoju śniadanie? Nie ma takiej możliwości, coś Ci przeszkodzi. Nie mówię tu o wiecznie paplającej Raven czy Huncwotach, którzy znowu coś zmalowali. Sytuacje, które wydarzą się dzisiaj lub w najbliższej przyszłości pojawiają się w moim umyśle. Jakby naprawdę było mi potrzebne wiedzieć, że dnia czternastego października Joe Spencer, lat cztery wrzaśnie na cały sklep spożywczy. Jednak są tego dobre strony. Dwa razy widziałem co przydarzy się Lily. Nie udało mi się jej przed tym uchronić. Niestety. Pierwszą rzeczą było nazwanie jej przez Snape'a "szlamą", a drugą pocałunek Pottera. Wyobraźcie sobie jaki byłem wściekły, kiedy ten obraz napłyną do mojego umysłu. Pamiętam, że jadłem wtedy kurczaka w ostrym sosie. Biedna Raven do dzisiaj nie wie, dlaczego rzuciłem nim przez pół stołu. Właśnie. Raven. Źle czuję się z tym, że ukrywam przed nią swoją przypadłość. Chociaż ona też nie jest święta. Od dłuższego czasu też mi czegoś nie mówi.
Cóż, kiedyś to z niej wyciągnę.
***********************************************************
Ela i Lestrange
Cześć Fasolki! <3
Jestem Lestrange :D
Razem z Elą postanowiłyśmy, że napiszemy coś wspólnie i oto nasz blog!
Mam (raczej mamy) nadzieję, że spodoba się Wam to, co tworzymy :)
L.
PS Polecam pisanie z kimś! Idzie łatwiej, szybciej i no jest lepsze :''')
Dzień dobry!
Z tej strony Ela!
Jak widać zaczęłyśmy z Lestragne nowe opowiadanie. Nie wiem co mam napisać. Może, że proces powstawania go zaczął się gdzieś na początku roku szkolnego i przez cały ten miesiąc nie mogłyśmy się zabrać do pisania? Albo, że prolog pisałyśmy razem i naprawdę nie wiem jak my to przetrwamy, bo ten proces jest długi i trudny, ale i tak lepiej pisać z kimś. No cóż, życzcie nam powodzenia, piszcie komentarze i... Chciałam napisać lajkujcie, ale przypomniałam sobie, że to przecież nie jest YouTube! Brawa dla mnie! Dobra idę sobie, bo za chwilę się rozpiszę, a wtedy już nie skończę.
xoxo Ela
SAJKSDBKJSNSCKJSDK,SJEKFBJKBCJKBJZCNNSDJ
OdpowiedzUsuńZNALAZŁAM WAS GARGULCE WREDNE
PRZED KATE POTTER (znaną Wam w prawdziwym świecie) SIĘ NIE UKRYJECIE
KAŻDA Z WAS DOSTAŁA JUŻ OCHRZAN
ALE CHOLIBKA
NOSZ W MORDĘ
KOLEŻANKI
następnym razem proszę o informację:))))
zrobię Wam w sumie taki mały surprajs, bo Eli powiedziałam, że mam spr z chemii (bo w sumie mam), ale powiedziałam, że skomentuję jutro, a tu bum
a zatem
jejjj
już mi się podoba
szczególnie to, że wszystko już się dzieje w czasach Huncwotów, czyli moich miłości
i aaaaaa Liluś mój skarb<3
no kochane
jak prolog tak mnie wciągnął
to ja czekam na rozdziały
super cudnie przegenilanie połączenie moich dwóch ulubionych autorek blogów (ale nie mówcie innym:'))
no ogólnie kc i życzę weny
spadam
na serio mam spr z chemii
Wasza
kochana
Kate
Potter
kisski
~Kate
PS Skarby tylko jede taki mały szkopuł - szablon jest przepiękny, ale kolor czcionki jest trochę kłopotliwy do przeczytania:/// może to tylko moje ślepe oczęta, ale tak tylko uprzedzam:)))
PSS kocham imię Raven! czy tylko mi się kojarzy z młodymi tytanami? raven była moją ulubioną postacią, jeśli ktokolwiek wie o czym mówię<3
PSSS DYSOCJACJA JONOWA ZASAD KOCHAM ŻYCIE
NATALIA PEWNIE NIE WIE, ALE JA WRĘCZ KOCHAM PISAĆ TOTALNIE BEZSENSOWNE RZECZY POD ROZDZIAŁAMI, SO TUTAJ TEŻ TAK BĘDZIE <3 B U Z I O L E
OdpowiedzUsuńWitam :) Ogólnie to pewnie mnie nie kojarzysz: jestem autorką bloga „Fremione – Historia która nigdy nie miała mieć miejsca”. Jeśli do Ciebie piszę, to znaczy, że musiałaś przynajmniej raz skomentować któryś post. Piszę tą wiadomość, ponieważ właśnie wstawiłam dodatek do bloga i Ci, którzy skończyli go czytać – prawdopodobnie nigdy już by na niego nie weszli, więc to dla nich informacja. Jeśli ci się spodoba, zostaw komentarz, na pewno będzie mi miło :) Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuń- TK
http://kochamfreda.blogspot.com/